Artykuly
18-11-2008 8:45
Citigroup zwolni 50 tys. pracowników
Poniedziałkowa sesja na GPW okazała się kolejnym rozczarowaniem. Trudno się temu dziwić, skoro doniesienia ze światowych gospodarek cały czas są niepokojące, a rynki pozostają ciągle mocno rozchwiane.
Nie inaczej było także podczas dzisiejszych notowań. Piątkowe spadki na Wall Street dały podaży argument do ręki. Atmosfera w trakcie sesji była nerwowa zwłaszcza, że gracze zdają sobie sprawę, że ryzyko testowania minimów z zeszłego miesiąca z każdym dniem rośnie. Efekt takiego nastawienia do rynku akcji mógł być tylko jeden, czyli dalsze spadki. Po w miarę neutralnym początku, indeksy w trakcie dnia systematycznie słabły naśladując tym samym zachowanie innych giełd w Europie Zachodniej, na których zachowanie istotnie wpłynął sektor bankowy.
Podczas dzisiejszej sesji na rynku ponownie dominowały emocje, a na zachowanie inwestorów w żadnym stopniu nie wpłynęła informacja o sobotnim spotkaniu przywódców państw grupy G-20, którzy omawiali sposoby radzenia sobie z kryzysem gospodarczym. Wszystko skupiało się na doniesieniach ze spółek, a te były niepokojące. Lowe’s amerykańska sieć sklepów budowlanych poinformowała o obniżeniu prognoz na IV kwartał. Informacją dnia były jednak doniesienia z amerykańskiego Banku Citigroup, który planuje zwolnienie 50 tys. pracowników, co stanowi 14% siły roboczej.
Doszły do tego gorsze od oczekiwań dane makroekonomiczne z USA. Indeks aktywności wytwórczej w stanie Nowy Jork spadł w listopadzie do rekordowych minus 25,4 pkt z minus 24,6 pkt w poprzednim miesiącu. Lepsze okazały się natomiast dane o produkcji przemysłowej (wzrosła o 1,3% w październiku). Amerykańscy gracze tym razem nie zignorowali kiepskich informacji, co zaowocowało spadkami na początku sesji na Wall Street. Nasz rynek na rozwój sytuacji za Oceanem zareagował spokojnie, w końcówce widoczne było nawet niewielkie umocnienie. Ostatecznie indeks WIG20 zakończył sesję spadkiem o 1,95%, indeksy mWIG40 oraz sWIG80 straciły 2,34% i 1,21%.
Poniedziałek indeks WIG20 zakończył powyżej minimów z ubiegłego tygodnia, które stanowią ostatnie wsparcie przez październikowymi dołkami. Jeśli sytuacja na Wall Street nie ulegnie poprawie, a tego należy się raczej spodziewać, to podczas jutrzejszej sesji indeks dużych spółek będzie toczył walkę o obronę zeszłotygodniowego wsparcia. Nietrudno przypuszczać, co stanie się później, jeśli indeksy spadną niżej, perspektywa testowania październikowego dna jest coraz bardziej realna i na razie nie widać przesłanek, które mogłyby pozwalać sądzić inaczej.
Maciej Dyja, Główny Analityk
Citigroup zwolni 50 tys. pracowników
Poniedziałkowa sesja na GPW okazała się kolejnym rozczarowaniem. Trudno się temu dziwić, skoro doniesienia ze światowych gospodarek cały czas są niepokojące, a rynki pozostają ciągle mocno rozchwiane.
Nie inaczej było także podczas dzisiejszych notowań. Piątkowe spadki na Wall Street dały podaży argument do ręki. Atmosfera w trakcie sesji była nerwowa zwłaszcza, że gracze zdają sobie sprawę, że ryzyko testowania minimów z zeszłego miesiąca z każdym dniem rośnie. Efekt takiego nastawienia do rynku akcji mógł być tylko jeden, czyli dalsze spadki. Po w miarę neutralnym początku, indeksy w trakcie dnia systematycznie słabły naśladując tym samym zachowanie innych giełd w Europie Zachodniej, na których zachowanie istotnie wpłynął sektor bankowy.
Podczas dzisiejszej sesji na rynku ponownie dominowały emocje, a na zachowanie inwestorów w żadnym stopniu nie wpłynęła informacja o sobotnim spotkaniu przywódców państw grupy G-20, którzy omawiali sposoby radzenia sobie z kryzysem gospodarczym. Wszystko skupiało się na doniesieniach ze spółek, a te były niepokojące. Lowe’s amerykańska sieć sklepów budowlanych poinformowała o obniżeniu prognoz na IV kwartał. Informacją dnia były jednak doniesienia z amerykańskiego Banku Citigroup, który planuje zwolnienie 50 tys. pracowników, co stanowi 14% siły roboczej.
Doszły do tego gorsze od oczekiwań dane makroekonomiczne z USA. Indeks aktywności wytwórczej w stanie Nowy Jork spadł w listopadzie do rekordowych minus 25,4 pkt z minus 24,6 pkt w poprzednim miesiącu. Lepsze okazały się natomiast dane o produkcji przemysłowej (wzrosła o 1,3% w październiku). Amerykańscy gracze tym razem nie zignorowali kiepskich informacji, co zaowocowało spadkami na początku sesji na Wall Street. Nasz rynek na rozwój sytuacji za Oceanem zareagował spokojnie, w końcówce widoczne było nawet niewielkie umocnienie. Ostatecznie indeks WIG20 zakończył sesję spadkiem o 1,95%, indeksy mWIG40 oraz sWIG80 straciły 2,34% i 1,21%.
Poniedziałek indeks WIG20 zakończył powyżej minimów z ubiegłego tygodnia, które stanowią ostatnie wsparcie przez październikowymi dołkami. Jeśli sytuacja na Wall Street nie ulegnie poprawie, a tego należy się raczej spodziewać, to podczas jutrzejszej sesji indeks dużych spółek będzie toczył walkę o obronę zeszłotygodniowego wsparcia. Nietrudno przypuszczać, co stanie się później, jeśli indeksy spadną niżej, perspektywa testowania październikowego dna jest coraz bardziej realna i na razie nie widać przesłanek, które mogłyby pozwalać sądzić inaczej.
Maciej Dyja, Główny Analityk









