Artykuly
28-03-2008 11:13
Fundusze sektorowe świetne jako uzupełnienie portfela
Na rynku funduszy inwestycyjnych pojawiły się nowe produkty - TFI inwestują wyłącznie w wybrane branże. Fundusze sektorowe dają szansę na ponadprzeciętne zyski. Trzeba jednak na nie uważać.
Pierwszy fundusz sektorowy pojawił się w Polsce stosunkowo niedawno (w grudniu 2006 r.). Był to ING Parasol FIO subfundusz Budownictwa i Nieruchomości Plus, który powstał z powodu boomu na rynku nieruchomości. Cztery z pięciu funduszy sektorowych, które powstały w kolejnych dziesięciu miesiącach, to produkty skupione na tym samym sektorze.
Od końca 2006 roku towarzystwa funduszy inwestycyjnych (TFI) utworzyły w sumie 18 funduszy sektorowych. Poza nieruchomościami i budowlanką, możemy wybierać wśród funduszy zajmujących się ekologią (DWS Zmian Klimatycznych i Allianz Akcji EcoTrends), surowcami (Idea Surowce Plus, Skarbiec-Rynków Surowcowych), finansami (Skarbiec Sektora Finansowego Nowej Europy, DWS Zrównoważony Sektora Finanse i Konsumpcja), energetyką (Arka BZ WBK Energii) i dobrami luksusowymi (Noble Fund Luxury).
Modne Euro 2012
Wśród kilkunastu funduszy są dwa, które nazwami wprost nawiązują do mistrzostw Europy w piłce nożnej: UniAkcje Mistrzostwa Europy 2012 i Allianz Budownictwo 2012. W prospektach informacyjnych tych funduszy czytamy, że zamierzają one zarabiać na inwestycjach w spółki, które mogą zyskać na organizacji Euro 2012. Chodzi głównie o spółki budowlane, bo - jak wiadomo - w dwóch krajach, które te zawody mają organizować (w Polsce i na Ukrainie), trzeba postawić stadiony, hotele, zbudować autostrady. Z tego punktu widzenia te fundusze można uznać za perspektywiczne (pod warunkiem, że zarządzający odpowiednio dobiorą spółki do portfela).
Straty również mogą być duże
Nazwy niektórych funduszy chętnie nawiązują do modnych tematów - hasła w stylu Euro 2012 czy Zmiany klimatyczne są medialne i przykuwają uwagę. Nie zaprzeczając dobrym perspektywom wzrostu, jakie prawdopodobnie mają przed sobą opisane fundusze sektorowe, dobrze jest pamiętać, że niektóre produkty mogą być wprowadzane w szczycie koniunktury w danym sektorze, bo wówczas TFI ma zagwarantowany popyt na jednostki takiego produktu. Dlatego rozważając zakup takiego produktu, lepiej zasięgnąć informacji o perspektywach sektora w kilku niezależnych źródłach i nie kierować się jedynie chwytliwą nazwą.
Pamiętaj o dywersyfikacji
Fundusze sektorowe z całą pewnością dają szansę na ponadprzeciętne zyski, ale z drugiej strony - w przypadku obstawienia złego konia - potencjalne straty mogą mieć podobną skalę. Dlatego lepiej traktować je jedynie jako uzupełnienie portfela inwestycyjnego. Jedną z podstawowych idei funduszy inwestycyjnych jest bowiem dywersyfikacja (zróżnicowanie portfela inwestycyjnego) poprzez lokowanie w wiele instrumentów finansowych, w tym akcje różnych firm, z różnych branż, a czasem także z różnych krajów czy nawet kontynentów. Inwestując w fundusz sektorowy, na własne życzenie rezygnujemy z dywersyfikacji sektorowej, co zwiększa ryzyko, na jakie się wystawiamy.
Dobrze jest wybrać taki fundusz sektorowy, którego geograficzne spektrum inwestycji jest możliwie jak największe. Idealne są zatem fundusze globalne, bo oferują możliwie najszerszą do osiągnięcia dywersyfikację w ramach jednej branży, co z kolei ogranicza ryzyko.
BERNARD WASZCZYK
analityk Open Finance
(źródło: GazetaPrawna.pl, 28.03.2008)
Fundusze sektorowe świetne jako uzupełnienie portfela
Na rynku funduszy inwestycyjnych pojawiły się nowe produkty - TFI inwestują wyłącznie w wybrane branże. Fundusze sektorowe dają szansę na ponadprzeciętne zyski. Trzeba jednak na nie uważać.
Pierwszy fundusz sektorowy pojawił się w Polsce stosunkowo niedawno (w grudniu 2006 r.). Był to ING Parasol FIO subfundusz Budownictwa i Nieruchomości Plus, który powstał z powodu boomu na rynku nieruchomości. Cztery z pięciu funduszy sektorowych, które powstały w kolejnych dziesięciu miesiącach, to produkty skupione na tym samym sektorze.
Od końca 2006 roku towarzystwa funduszy inwestycyjnych (TFI) utworzyły w sumie 18 funduszy sektorowych. Poza nieruchomościami i budowlanką, możemy wybierać wśród funduszy zajmujących się ekologią (DWS Zmian Klimatycznych i Allianz Akcji EcoTrends), surowcami (Idea Surowce Plus, Skarbiec-Rynków Surowcowych), finansami (Skarbiec Sektora Finansowego Nowej Europy, DWS Zrównoważony Sektora Finanse i Konsumpcja), energetyką (Arka BZ WBK Energii) i dobrami luksusowymi (Noble Fund Luxury).
Modne Euro 2012
Wśród kilkunastu funduszy są dwa, które nazwami wprost nawiązują do mistrzostw Europy w piłce nożnej: UniAkcje Mistrzostwa Europy 2012 i Allianz Budownictwo 2012. W prospektach informacyjnych tych funduszy czytamy, że zamierzają one zarabiać na inwestycjach w spółki, które mogą zyskać na organizacji Euro 2012. Chodzi głównie o spółki budowlane, bo - jak wiadomo - w dwóch krajach, które te zawody mają organizować (w Polsce i na Ukrainie), trzeba postawić stadiony, hotele, zbudować autostrady. Z tego punktu widzenia te fundusze można uznać za perspektywiczne (pod warunkiem, że zarządzający odpowiednio dobiorą spółki do portfela).
Straty również mogą być duże
Nazwy niektórych funduszy chętnie nawiązują do modnych tematów - hasła w stylu Euro 2012 czy Zmiany klimatyczne są medialne i przykuwają uwagę. Nie zaprzeczając dobrym perspektywom wzrostu, jakie prawdopodobnie mają przed sobą opisane fundusze sektorowe, dobrze jest pamiętać, że niektóre produkty mogą być wprowadzane w szczycie koniunktury w danym sektorze, bo wówczas TFI ma zagwarantowany popyt na jednostki takiego produktu. Dlatego rozważając zakup takiego produktu, lepiej zasięgnąć informacji o perspektywach sektora w kilku niezależnych źródłach i nie kierować się jedynie chwytliwą nazwą.
Pamiętaj o dywersyfikacji
Fundusze sektorowe z całą pewnością dają szansę na ponadprzeciętne zyski, ale z drugiej strony - w przypadku obstawienia złego konia - potencjalne straty mogą mieć podobną skalę. Dlatego lepiej traktować je jedynie jako uzupełnienie portfela inwestycyjnego. Jedną z podstawowych idei funduszy inwestycyjnych jest bowiem dywersyfikacja (zróżnicowanie portfela inwestycyjnego) poprzez lokowanie w wiele instrumentów finansowych, w tym akcje różnych firm, z różnych branż, a czasem także z różnych krajów czy nawet kontynentów. Inwestując w fundusz sektorowy, na własne życzenie rezygnujemy z dywersyfikacji sektorowej, co zwiększa ryzyko, na jakie się wystawiamy.
Dobrze jest wybrać taki fundusz sektorowy, którego geograficzne spektrum inwestycji jest możliwie jak największe. Idealne są zatem fundusze globalne, bo oferują możliwie najszerszą do osiągnięcia dywersyfikację w ramach jednej branży, co z kolei ogranicza ryzyko.
BERNARD WASZCZYK
analityk Open Finance
(źródło: GazetaPrawna.pl, 28.03.2008)









