Infolinia: 0 801 08 08 11
(0,29 zł/min + VAT)
           


     Fundusze inwestycyjne
      - Akcji
      - Obligacji
      - Papierów dłużnych
      - Rynku pieniężnego
      - Zrównoważone
      - Stabilnego wzrostu
      - Inwestycji zagranicznych

     Fundusze Emerytalne
     Fundusze Nieruchomości
     Fundusze Europejskie
     Lokaty Bankowe


     Słownik
     Przydatne linki
     Akty prawne


     Notowania
     Kursy Walut
     Stopy Procentowe
     Artykuly
     Informacje


     O Firmie
     O Portalu
     Nasi Partnerzy
     Praca
     Reklama
     Kontakt
     Mapa Serwisu
     Startuj z Nami



[24-07-2008 9:47]

We wtorek indeksy od początku dnia spadały. Pogorszenie nastrojów na parkietach europejskich związane było z wczorajszym ...więcej



    Artykuly




13-05-2008 16:59
GPW nadal pogrążona w marazmie

Komentarz Gold Finance do sesji giełdowej 13.05.2008
Dzisiejsza sesja rozpoczęła się blisko wczorajszego zamknięcia, jednak indeksy w miarę szybko znalazły się na minusach. Zgodnie z oczekiwaniami uwaga inwestorów skupiła się na danych o sprzedaży detalicznej w USA, które zostały opublikowane przed sesją na Wall Street.

Do tego czasu na giełdzie panował marazm, notowaniom towarzyszyły niewielkie obroty, a indeksy w trakcie dnia pozostawały w konsolidacji. Wśród dużych spółek warte wyróżnienia były akcje GTC, które spośród warszawskich blue chipów zyskiwały najwięcej po wczorajszym bardzo dobrym raporcie kwartalnym opublikowanym przez spółkę. Sytuacja na innych giełdach europejskich w trakcie dnia wyglądała podobnie jak na warszawskim parkiecie. Na indeksach w całej Europie zaciążyły słabe doniesieniach m.in. z banków Societe Generale i Credit Agricole.

Przed sesją na Wall Street wynikami kwartalnymi pochwaliła się spółka Wal-Mart, największa sieć sklepów handlowych na świecie. Zysk na akcję był zaledwie o jeden cent większy od oczekiwań analityków na poziomie 75 centów za akcję. Nic więc dziwnego, że inwestorzy nie zareagowali na ten raport. Sytuację na światowych rynkach zmieniły publikacje makroekonomiczne, które ujrzały światło dzienne na godzinę przed rozpoczęciem sesji w USA. Wprawdzie sprzedaż detaliczna w USA w kwietniu spadła o 0,2% miesiąc do miesiąca, ale inwestorzy skupili się głównie na danych o sprzedaży detalicznej z wyłączeniem sprzedaży aut, która wzrosła o 0,5% i była powodem poprawy nastrojów w całej Europie pod koniec dnia.

Byki dostały argument do ręki, indeks WIG20 w krótkim czasie znalazł się blisko wczorajszego zamknięcia, ale za sprawą kiepskiego początku sesji na Wall Street indeksowi dużych spółek nie udało się zakończyć dnia na plusie. Słabość strony popytowej w końcówce notowań doprowadziła ostatecznie do spadku indeksu WIG20 o 0,29%. Widoczna przez cały dzień słabość drugiej linii doprowadziła do przeceny indeksów mWIG40 oraz sWIG80 o 0,59% i 0,78%.

Dzisiejsza sesja ponownie nie była przełomowa. Niewielkie obroty, które nadal pozostają bolączką GPW oraz słabość małych i średnich spółek rzucała się dzisiaj najbardziej w oczy. Bez dopływu świeżego kapitału na warszawskim parkiecie marazm może utrzymać się jeszcze przez najbliższe tygodnie. Problem niskich obrotów raczej nie zmieni się z dnia na dzień, potrzeba do tego czasu. Środa upłynie pod znakiem oczekiwania inwestorów na dane o inflacji w kwietniu w USA, która odegra jutro największą rolę. Można spodziewać się dalszego marazmu na warszawskim parkiecie i ewentualnych ruchów po danych o inflacji, podobnie jak to miało miejsce dzisiaj po danych o sprzedaży detalicznej.

Maciej Dyja, Główny Analityk Gold Finance

Gold Finance, komentarz giełdowy