Klienci niektórych TFI nie stracili na spadkach
17.09.2007
Podczas letniej korekty Polacy zachowali zimną krew. Nie umarzali jednostek w panice. Jeśli już, to sprzedawali z wyczuciem.
W tym roku w wakacje upałów nie było. Zupełnie inaczej na warszawskiej giełdzie. Po wielu latach hossy, przerywanej tylko przez korekty, w lipcu indeksy zadrżały. W połowie sierpnia była kulminacja. W trakcie jednej sesji WIG stracił 8 proc., WIG20, opisujący największe spółki, 6 proc., a ponad 10 proc. indeksy opisujące średnie i małe spółki. Informacje o załamaniu na rynku obiegły media - łącznie z głównymi wydaniami telewizyjnych serwisów informacyjnych. Analitycy podkreślali, że rozwój sytuacji jest w rękach klientów funduszy inwestycyjnych. Jeśli spanikują i zaczną umarzać jednostki, TFI będą zmuszone do wyprzedaży akcji. To by pogłębiło spadki, a w najgorszym scenariuszu rozpoczęło bessę. Klienci jednak stanęli na wysokości zadania. Nie spanikowali. Jeśli decydowali się na sprzedaż jednostek, to z dużym wyczuciem. Fundusze, z których wycofali najwięcej pieniędzy w sierpniu, miały najgorsze wyniki. Choć są i wyjątki, które oberwały rykoszetem.
Zmalały, bo rosły
Najwięcej pieniędzy odpłynęło z Arki Akcji - blisko 171 mln zł. Ponad 161 mln klienci wypłacili z ING Średnich i Małych Spółek, 154 mln z Pioneera Średnich Spółek Rynku Polskiego, a 111 mln zł z BPH Dynamicznych Spółek....
Gazeta Wyborcza